Był i Tłusty Czwartek i aby tradycji zadość uczynić Mamcia zrobiła dla Jedynego i Małego Ludka faworki.Faworki zostały pozarte chętnie i z apetytem,przez Obu i do tego doszedł Wujeczek Piotrek,który nas odwiedza często.Uczta była wspaniała.A na Walentynki Mamcia zrobiła torcik.Bo jak uczcić takie święto gdy codziennie miłość sobie okazujemy z Jedynym?Fajne święto ale jakieś takie się komercyjne zrobiło.Teraz patrze na to inaczej,miło owszem dostać bukiet róz,śliczne czerwone dostałam ale...przeciez cały rok powinniśmy się rozpieszczać,miłować.Dostał więc Jedyny tort,bo jak sam powiedział "dawno jadł a Ty robisz najlepsze"no i połechtał wspaniale i Zona upiekła bombe kaloryczną,smaczną i apetyczną,hihihi
Spotkałam w ubiegły wtorek Mamusię,polkę.Mamę ślicznej Julii.Spotkałyśmy się przypadkowo w parku,przy karmieniu ptactwa.Zaczepiła Nas,bo usłyszała polską mowe.Pogadałyśmy sobie i umówiłyśmy się na kolejne spotkanko.Załuję tylko,ze dopiero teraz Ją spotkałam.Byliśmy dzisiaj w odwiedzinkach u tejze Mamusi i Julii.Było wspaniale,Mały Ludek świetnie się bawił z kolezanką,mimo róznicy wieku.Nie przeszkadzało to naszym Dzieciaczkom a i My mogłyśmy sobie poplotkować a raczej poznać się blizej.Fajnie było,Mały Ludek częstował Julcię chrupkami,swoim soczkiem,dawał zabawki,uśmiechał się,głaskał.Słowem świetnie sie dogadali oboje a i ja się cieszyłam,ze mogę sobie pogadać na zywo.Rewelacja.













4 komentarze:
Swietne foteczki, jak zawsze zreszta:) Alez Wam zazdroszcze tych faworkow.... mi niestety nie chcialo sie zrobic :/
Aga, oglądałam filmik i powiem Ci, że synuś bardzo wesolutki i śpiewający jest :) Dobrze, że ma apetyt na zdrową żywność. Fajnie, że poznałaś mamę z naszego kraju, będziesz miała z kim się spotykać. Niebawem wiosna, dzieciaczki będą mogły częściej poszaleć na dworze :)
Mam nadzieję, że ten lękowy incydent nie powtórzy się więcej, bo nie ma nic gorszego jak niemoc do dziecka. Gabryś jest po prostu bardzo wrażliwym dzieckiem...
Pozdrawiamy cieplutko -kajtusie
Hej Agus!
Pociesze Cie, ze jesli zdazyliscie wyrobic Gabrysiowi paszport piecioletni to nie musicie go wymieniac, tzn musicie ale dopiero za 5 lat :) A my mamy pecha nad pechami... Pozdrawiam!
Aguś super, że poznałaś kogoś, kto ma podobną sytuacje życiową, podobne problemy...
takie babskie pogaduchy to fajna rzecz :))
Prześlij komentarz